Tak. Postanowiłam zmienić nie tylko garderobę. Zaszalałam i zdecydowałam się na całkiem odmienną fryzurę. Mam teraz króciutkie, rude włosy, które dodają mi jeszcze więcej pewności siebie i radości z mojego wyglądu.

Na wadze piękne 86,7 kilogramów, w kuchni coraz więcej pyszności. Ostatnio, mając chwilę słabości i potrzebę czegoś słodkiego nie sięgnęłam po leżącą na półce czekoladę, a wybrałam się do sklepu, zaopatrzyłam w niezbędne produkty i zrobiłam z mojej kuchni cukiernię. Upiekłam przepyszne ciasteczka owsiane z orzechami, które zawładnęły podniebieniem moim i moich znajomych. Polecam je każdej z Was, która nie potrafi (tak jak ja) na dłuższą metę pożegnać się z kruchymi przekąskami.

Żeby w moim życiu pojawiło się więcej energii wybrałam się na jogę. Muszę Wam powiedzieć, że to świetna sprawa! Bardzo wycisza, pomaga naładować akumulatory, wzmacnia mięśnie. Co ciekawsze, podczas zajęć odkryłam kolejny plus koktajli Limvena. Mianowicie, czując się zmęczona, wypiłam go i już po chwili siła do dalszego działania zawładnęła całym ciałem. W tym momencie kolejny raz żałuję odpuszczenia sobie moich proteinowych napoi, może gdybym tego nie zrobiła, teraz na blacie wagi ukazywała by się jeszcze mniejsza liczba? Mimo wszystko, nie ma sensu rozpamiętywać przeszłości, ważne, że ciągle idę do przodu i nie poddaję się! Mam nadzieję, że ciągle jesteście ze mną, uwielbiam Was!